Bose SoundLink Mini

Gdy pewien czas temu tworzyłem recenzję bezprzewodowego głośnika JBL Pulse, zwróciłem uwagę na to, że model ten to niezwykle dobrze brzmiący i robiący niesamowite wrażenie na odbiorcach, ale jednak gadżet. Bardzo fajny bajer w postaci otaczających głośnik, kolorowych diod LED, sprawiał, że każda osoba mająca z JBL Pulse kontakt, z miejsca stawała się nim zauroczona. Biorąc pod uwagę to, co w głośnikach najważniejsze, czyli jakość dźwięku, spisywał się on jednak “tylko” bardzo dobrze. Bohater dzisiejszej recenzji – Bose SoundLink Mini – to jego całkowity antagonista.

glosnik4

BOHATER DRUGIEGO PLANU

W przeciwieństwie do wywołującego wrażenie na pierwszy rzut oka produktu JBL, SoundLink Mini woli pozostać w cieniu. Elegancki i klasyczny design głośnika sprawia, że jest on sprzętem zdecydowanie bardziej uniwersalnym od swojego kolegi spod znaku JBL. Takim sprzętem pochwalić może się zarówno młody audiofil, jak i stateczny biznesmen, który na migającego wszystkimi kolorami tęczy Pulse’a, prawdopodobnie nigdy by się nie skusił. I choć niektóre osoby mogą uznać wygląd głośnika za nudny, to w praktyce okazuje się, że dzięki temu będzie on pasować w zasadzie do każdego pomieszczenia. Równie dobrze prezentuje się on na biurku w gabinecie, jak i w salonie, obok nowoczesnego telewizora. To zdecydowanie zaleta, gdyż możemy być pewni, że nie zakłóci on wizerunku miejsca, w którym chcemy go umieścić. Jeżeli ktoś jednak na siłę chce się wyróżnić, z pomocą przyjdą mu oficjalne miękkie pokrowce w różnych kolorach, które dodają głośnikowi odrobinę osobowości.

glosnik3

WYPEŁNIONY PO BRZEGI

Również w kwestii zawartości opakowania, Bose SoundLink Mini ma przewagę nad Pulsem. W pudełku znaleźć możemy, oprócz samego głośniczka i standardowego zestawu instrukcji, reklam i ulotek, stację dokującą, a także bardzo przydatny zestaw różnorodnych końcówek do ładowarki, dzięki czemu nasz nabytek bez przeszkód naładujemy w prawie każdym cywilizowanym kraju. Pierwsze wrażenie po wyjęciu SoundLinka z opakowania zdecydowanie robi jego ciężar. Jest to produkt zdecydowanie cięższy od większości konkurentów, co daje wrażenie solidności wykonania, a jednocześnie sprawia, że jesteśmy bardziej pewni o jego bezpieczeństwo, np. w sytuacji, gdy głośnik zaliczy upadek. W przypadku tego modelu Bose, jak zwykle postawił na minimalizm w kwestii obsługi. Na górze głośnika znajduje się sześć przycisków pozwalających kolejno na: włączenie urządzenia, jego wyciszenie, sterowanie głośnością oraz wybór jednego z wejść dźwięku – AUX lub poprzez Bluetooth. Oprócz tego na obudowie znalazło się miejsce wyłącznie na port microUSB, łącze stacji dokującej, złącze minijack oraz wejście do ładowarki. Warto zwrócić uwagę także na to, iż na spodzie głośnika znajduje się gumowa podstawka, która skutecznie zabezpiecza urządzenie w przypadku, gdy nie korzystamy ze stacji dokującej.

głośnik 2

GŁOŚNIK, KTÓRY NIE MA PRAWA TAK GRAĆ

Nazwa niniejszego akapitu w zupełności oddaje odczucia, jakie miałem po pierwszym uruchomieniu głośnika. Oczywiście, nim SoundLink Mini zaprezentuje nam swoje brzmienie po raz pierwszy, uprzednio musimy podłączyć do niego źródło dźwięku. I choć możliwe jest podłączenie go do innych urządzeń poprzez złącze minijack, to jednak nie po to kupujemy bezprzewodowy głośnik, by bawić się kablami. Po kilku sekundach oczekiwania na połączenie głośnika z urządzeniem mobilnym poprzez Blutooth, możemy więc zaczynać koncert. Przypadek zdecydował o tym, że pierwszym puszczonym przeze mnie utworem była piosenka ze zdecydowanie mocnym, wyróżniającym się basem. No i ujmując to najprościej – szczęka mi opadła. Do tej pory nie jestem w stanie pojąć, w jaki sposób tak mały głośnik może z siebie wydawać tak pełny i potężny dźwięk. SoundLink Mini kładzie na łopatki prawie wszystkie głośniki komputerowe podobnej wielkości, nawet te renomowanych firm, z którymi miałem do czynienia. Sprzęt firmy Bose gra rewelacyjnie i powinien zadowolić nawet największych malkontentów – pomimo, że na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się bas, pozostałe dźwięki są równie czyste i klarowne. Głośnik testowałem zarówno w pomieszczeniu, jak i w plenerze – w obu miejscach spisywał się wyśmienicie.

głosnik1

JEDEN Z NAJLEPSZYCH

Werdykt nie może być inny. Bose SoundLink Mini to jeden z najlepszych produktów w swojej klasie. Jeżeli nie interesują Cię gadżety i światełka, które oferuje JBL Pulse, a skupiasz się na jak najlepszej jakości dźwięku, wybierz produkt marki Bose – naprawdę ciężko będzie znaleźć lepszą alternatywę.

Share this post: